czwartek, 27 listopada 2014

Drewniany karmnik dla wygłodniałych ptaszków

Wycieczka do lasu może być bardzo owocna. My z naszej wycieczki wynieśliśmy pomysł na karmnik oraz trochę materiałów potrzebnych do jego wykonania. Jeszcze tylko druga wycieczka po drewniane listewki i gwoździe do Castoramy, wiertarka w dłoń i tak to się właśnie zaczęło!




Nie muszę chyba wspominać jak bardzo przydaje się pomocnik, który przywierci, wbije i spiłuje ;)



Tak wygląda podstawa karmnika...




A tak jego daszek.





Potrzeba solidnej ręki aby karmnik przetrwał Trójmiejskie sztormy i huragany :)



Żeby nie było, kobieta też potrafi!



Skarby lasu na przekrycie dachu



I nowa stołówka dla latających gości gotowa :)


Na pierwszych głodomorów nie czekaliśmy długo