poniedziałek, 20 października 2014

Co zrobić ze starych legginsów - the sexiest bikini ever



Uwaga - projekt wymaga maszyny do szycia albo owerloka :) Ręcznie dla upartych - pewnie trwałoby ze 2 dni.




Projekt siedział mi w głowie od roku, po zobaczeniu pewnego zdjęcia na fb, na którym była super-wysportowana laska w bikini. Po nitce do kłębka doszłam, że strój jest dostępny w sklepie dla striptizerek :D

Nawet gdybym chciała go kupić, był za kolorowy i nawet, gdybym to przełknęła -  komplet spodobał się tysiącom osób i po 15 minutach od wstawienia informacji wszystkie sztuki zostały wyprzedane!

W końcu upragniona maszyna umożliwiła mi zrealizowanie projektu. Póki co, powstał prototyp - bardzo wygodny :)

Potrzebne są tylko stare legginsy (ewentualnie + gumka w kolorze dzianiny). Nogawki odcinamy i przekrajamy wzdłuż szwu.


Z naszej bielizny zdejmujemy wymiary. Najlepiej byłoby po prostu przekroić po bokach stare gacie i traktować jako szablon :), ale nie zdobyłam się na ten radykalny krok i sporządziłam wykrój na papierze. Wyszły mi następujące proporcje (rozmiar M):

W miejscach kreseczek na brzegach będą wstawione paski, których długości zapisałam po prawej stronie.

Wykrój przenosimy na papier, posklejane gazety, kalkę - cokolwiek i odrysowujemy na naszej dzianinie.



Wykrój nie zawiera zapasu na podłożenie brzegów! Ja dodałam po 2 cm. Ważne - linia stanowiąca srodek wykroju powinna się zgadzać z ułożeniem linii włókien czyli wzdłuż nogawki.
Wycinamy paski - długości powiększyłam o 2 cm, aby można je było wszyć, czyli po 2 sztuki każdej długości - odpowiednio 20, 22, 24, 27, 30 cm  i szerokości 4 cm. Jak już pisałam - paski można zastąpić gumką pasmanteryjną o szerokości 0,5 - 1 cm.

Po pociągnięciu za końce, paski zrolują się - zabieg nie wyjdzie, jeśli wytnie się je w innym kierunku niż wzdłuż  linii włókien (tak jak pozostała część wykroju!)

Zszywamy na środku ściegiem zygzakowym, bez naciągania materiału.


gotowe paski powinny być rozciągliwe
Fastrygujemy brzegi wykroju.


Doczepiamy paski na szpilki i mierzymy ostrożnie, czy nie trzeba ich skrócić lub wydłużyć.


Przyszywamy ściegiem zygzakowatym całość. Ja dodatkowo dołożyłam ścieg prosty przy samej krawędzi, żeby paski miały stabilniejszą przyczepność :)



Efekt jest taki jak oczekiwałam, chociaż na przyszłość mam jeszcze kilka ulepszeń!