poniedziałek, 29 czerwca 2015

Organizer na buty z kartonu

Dzisiaj w końcu uporząkowałam swoje buty.. i nie tylko buty :)
Pomysł zaczerpnięty od apieceofrainbow. Do tego projektu potrzebujecie kartonu, taśmmy, nożyczek i ewentualnie zszywacza ręcznego, dokładne instrukcje znajdziecie w linku.
Myślę, że taka mini-szafka sprawdzi się w kazdym wnętrzu, a to tego praktycznie nic nie kosztuje, czyli jak znalazł na studencki budżet!
Miłego kraftowania!



niedziela, 14 czerwca 2015

Coś z niczego - szalik

Kilka zdjęć mojego szalika. Zrobiłam go z długich pasków bawełny w różnych odcieniach szerego (50 shades of grey ;)). Mam nadzieję, że Was zainspiruje!





czwartek, 30 kwietnia 2015

Prosty sposób na spakowanie maty lub kocyka

Kupiliście matę na fitness bez pokrowca? Wybieracie się na piknik, plażę, do parku i chcecie zabrać ze sobą kocyk? Prosta rączka umożliwi spakowanie, wygodne przeniesienie i przechowywanie :)
Potrzebne materiały - guma, nożyczki, igła i nitka.


Długość moich pasków to 23, 23 i 40 cm na matę, któa ma 70 cm długość i obwód 30 cm po zwinięciu. Dopasujcie sobie długość metodą prób i błędów - powinna mocno opinać matę po założeniu, stąd obwód gumki musi być kilka-kilkanaście cm mniejszy.

tworzymy prostą konstrukcję

zszywamy powstałą konkstrukcję


efekt końcowy


i zabieramy ze sobą matę lub kocyk w świat...

w ręku, na ramieniu lub na plecach :)

wtorek, 21 kwietnia 2015

Jak przerobić za szeroki i za duży T-shirt

Macie za duże T-shirty? Po chłopaku, tematyczne z jakiegoś koncertu, wydarzenia, a może tak jak ja znalazłyście w lumpeksie markową koszulkę i pokusa, aby ją kupić była zbyt wielka? ;) Jest wiele sposobów, aby je przerobić, dziś pokazuję jeden z nich - moim zdaniem najprostszy i najbardziej uniwersalny.


Nie potrzeba maszyny do szycia - ja jej użyłam, aby zaoszczędzić sobie czasu. 
Rękawy - podwijamy i zszywamy na górze na wysokości szwów na ramieniu, można też podpiąć agrafkami.


Dół koszulki - ucinamy z przodu tak jak na linii na poniższym zdjęciu, z tyłu zaraz nad oryginalnym szwem. Brzeg lekko rozciągamy, aby się zrolował.



GOTOWE :))) Ja swoją będę zabierać na treningi.







niedziela, 19 kwietnia 2015

Reaktywacja sukienki

Dziś wyjątkowo nie-tutorialowo :)
Chciałam podzielić się z Wami moją twórczą 10-minutową przeróbką starej sukienki z dżerseju. Prawdopodobnie będą jeszcze zmiany, ale póki co narzutka pozostaje narzutką.





wtorek, 24 marca 2015

Jak wyhodować własne awokado

Rzecz banalnie prosta!
Ostrożnie wyjmujemy pestkę, nakłuwamy wykałaczkami jak na załączonych zdjęciach i w 1/3 wysokości i zanurzamy w wodzie szerszą częścią do dołu. Niektóre owoce niestety są niedojrzałe, więc nie będą chciały wykiełkować - ważne aby miały gładką skórkę i łatwo odchodziły od miąższu. Ukorzeniamy od razu po wyjęciu pestki, około 2-3 tygodnie - należy uzupełniać wodę, aby pestka stale była zanurzona. Przesadzamy do ziemi kiedy pojawią się korzonki :)
Moja pięknie wykiełkowała - użyłam ziemi uniwersalnej, podlewam 2 razy w tygodniu. Raz do roku trzeba będzie roślinkę przesadzić do większej doniczki, a owoce pojawią się za 4-8 lat. Awokado nie lubi ostrego słońca ani temperatury niższej niż 15 stopni. Nie specjalizuję się w ogrodnictwie, więc nie zamieszczam więcej informacji - na pewno znajdziecie je w internecie.  Powodzenia!






niedziela, 22 lutego 2015

Jak zrobić swój własny spersonalizowany przepiśnik?

Przed świętami w Empikach zobaczyłam "Przepiśnik" - zeszyt w którym zapisujemy swoje przepisy kucharskie, ale cena zwaliła mnie trochę z nóg. Prawie 50 zł za zeszyt? Potem znalazłam trochę tańsze w internecie, ale po przemyśleniu sprawy postanowiłam zrobić sobie taki samodzielnie.

Just before Christmas I noticed in shop "Recipe notebook", but it was really overpriced. Even though I found cheaper version the decicion was made - I'm going to do it by myself.



Oto lista powodów, dla których mój przepiśnik jest lepszy niż gotowy :)

  • wychodzi taniej (jeśli macie w domu mały segregator to poniesiecie koszt tylko ok. 10 zł na wkłady)
  • można w nim wpinać przepisy wycięte z gazet i wydrukowane w dowolnym miejscu - wystarczy dziurkacz
  • nie skończy Wam się nagle jeden rozdział - ja mam na przykład 3 razy więcej deserów niż dań głównych, a w standardowym przepiśniku są już z góry przydzielone ilości kartek na każdy rodzaj potraw
  • możecie wymyślać dowolne rozdziały np. przepisy w 5 minut, desery fit, sałatki, drinki :)
  • zakładam, że taki przepiśnik starczy już na całe życie i będę go mogła kiedyś przekazać córce, bo jeśli skończą się strony, dokupię po prostu wkłady do segregatorów i po kłopocie!
  • przy gotowaniu wystarczy, że wypniecie jedną kartkę - przepiśnik się nie zabrudzi
  • zapisaliście kiedyś przepis, który okazał się niewypałem i trzeba było zmieniać ilości składników? mnie tak, teraz mogę bez problemu wyrzucić te niesprawdzone :)
  • jest mnóstwo frajdy przy jego tworzeniu!!!
Brzmi fajnie? To zapraszam do przeczytania dalszej części :)

Here's list of reasons why my version is much better than shop-one:
  • it's cheaper, especially when you have small binder
  • you can insert there printed recipes or cut form magazines - you'll need only a puncher o do that
  • there won't be a problem with ending one section (for egzample I've got three times more dessert recipes than main courses!)
  • you can personalize sections. e.g. 5-minute dishes, fit desserts, salads, alcohols
  • I'm going to have mine recipe notebook whole life - if pages end, I can always insert new! One day my daughter will inherit it :)
  • while cooking you don't have to take all notebook, just take with you one page
  • bad recipes? just throw it out
  • it's fun to make one!

Sounds good? Read more :)

piątek, 13 lutego 2015

Oryginalna lampa do sypialni, którą możesz zrobić sam

Sam pomysł miałam już kilka lat, ale zawsze brakowało czasu na zakupienie wszystkich materiałów... Plus. majsterkowicz od wiertarek i innych męskich spraw ze  mnie kiepski, więc nie wiedziałam do końca co kupić. Miałam dwóch pomocników, bez których powstanie tego nie byłoby pewnie tak miłe, a już na pewno. nie tak estetyczne. Swoją drogą, jeśli wiecie coś o kursach obsługi wiertarek, pił i lutownic dla kobiet, chętnie się zapiszę! Ciągle mam problem ze zrobieniem dobrego zdjęcia, które oddałoby pełen urok światła. Nie jest to na pewno tani projekt, jeśli chcecie zrobić go porządnie, a taki miałam plan, ponieważ wierzę, że jeszcze długo mi posłuży. No i pasuje do praktycznie każdego wnętrza...

Po pierwsze pleksi - jedna mleczna, druga może być biała - do zrobienia spodu. Myślałam też o sklejce, pomalowanej na biało, ale niestety zaopatrzenie w Castoramie albo Praktikerze, nie odpowiadało moim założeniom, a już na pewno nie cenom. Moje miały wymiary 100 x 50 cm.
Pasek ledowy z transformatorem- długości 5 m, o ciepłej barwie światła. Nie inwestujcie w tanie podróbki, bo nie warto wydawać pieniędzy na niską jakość (mówię o takich z Biedronki). Już lepiej kupić lampki choinkowe z białym lub przezroczystym kablem dobrej firmy - myślę, że będą tańsze, a nie przepalą się po miesiącu.
Deski - użyłam o wymiarach 2 x 2 cm, długość identyczna jak pleksi, trzeba było użyć piły :)
Śruby (nie, nie wkręty - rozróżniam te dwie rzeczy) - po 3 na każdym rogu i dwóch dodatkowej na dłuższych brzegach, w sumie 16, z nakrętkami.
Taśma dwustronna, zwykła lub klej, cokolwiek - do przymocowania paska, musi być mega mocna, u mnie niestety nie do końca się sprawdza, bo odkleja się po pewnym czasie. Człowiek uczy się na błędach, teraz planuję użyć zszywacza w pistolecie i zamocuję je na amen!!!
Biała farba - użyłam akrylowej do drewna i metalu z firmy Dekoral, do pomalowania deseczek na brzegi.

Wykonanie zajmuje kilka godzin, zwłaszcza wiercenie otworów, ale efekt wart zachodu.




A oto proces powstawania:

poniedziałek, 9 lutego 2015

Nalewka brsztynowa

Bursztyn - Bałtyckie złoto, ceniony na całym świecie, kopalna żywica z drzew iglastych. Zawiera między innymi kwas bursztynowy i rozpuszcza się w spirytusie, dzięki czemu możemy uzyskać nalewkę bursztynową - moja mama stosuje ją do nacierania w bólach stawów. Według źródeł, jest suteczna po urazach, przy reumatyzmie, artretyzmie, mięśniobólach i nerwobólach. Rozgrzewa, działa przeciwbólowo, przyśpiesza ustępowanie krwiaków i wysięków. Bursztyn posiada właściwości antyseptyczne, tym bardziej w roztworach zawierających alkohol ;) Wystarczy zalać bursztyn spirytusem i gotowe! Można to potraktować jako pamiątkę znad morza... albo prezent. Ważne, żeby nie pomylić prawdziwego bursztynu (łac. succinum) z plastikiem - charakterystyczny jest żywiczny zapach po roztarciu w placach i dosyć duża plastyczność, masa jest nieco miękka, no i oczywiście plastik nie rozpuści się w nalewce. 

Jeśli macie spirytus, radziłabym użyć go z bursztynem w stosunku 3:1 czyli na 100g spirytusu 30 g bursztynu, ponieważ jest to maksymalna rozpuszczalność surowca (20-30%). W gorącym spirytusie rozpuści się szybko, albo można zalać go zimnym i mieszać od czasu do czasu, pozostawiając w ciemnym miejscu.  Kolor powinien się stopniowo zmieniać, aż do ciemnożółtego. Ja użyłam zwykłej wódki - niestety stężenie nie będzie aż tak duże, a więc i moc działania słabsza :) Po zużyciu nalewki zamierzam go zalać ponownie stężonym alkoholem. Niektóre źródła zalecają picie tego specyfiku, ale osobiście nie polecam i nie podpisuję się pod takim zastosowaniem. 

W razie pytań - śmiało piszcie i nie zapomnijcie o polubieniu naszej strony na facebooku! Niedługo ostatnie egzaminy i nowe porcje pomysłów.

PS. Moja lampa już gotowa, ale ciągle nie mam czasu na obrobienie zdjęć!!!

Tinctura Succini
... tak wygląda prawdziwy bursztyn podczas rozpuszczania.


poniedziałek, 15 grudnia 2014

Sweet Christmas tree

W Święta każdy pozwala sobie na troszkę więcej... Karnet na siłownię odkładamy na poczet noworocznych postanowień, z kuchni wydostają się zapachy makowców, kutii i innych słodkości - silna wola wymięka... Postanowiłam skusić Was dodatkowo tym postem. Moja choinka jest piękna, oryginalna, smakowita, trenuje silną wolę, może stanowić idealny prezent i jest zrobiona z pralinek!
Potrzebowałam butelki po cydrze, około kilograma cukierków (polecam te zielone z biedronki), taśmy klejącej i kokardki z ozdobnej wstążki. Pomocnicy też odegrali swoją rolę - jeden podjadał i robił zdjęcia, drugi kradł taśmę i bawił się papierkami :)

Christmas time is always hard for our self-control.. Sweet smell of cake is all over the house and we just let ourselves a little more. I've decided to share with you my sweet Christmas tree made of pralines! It looks great, tasty, funny and may be a wonderful gift! You'll need only a bottle, about one kilogram of sweets, duct tape and a ribbon. You may consider assistants - mine were eating sweets and stealing tape.. :)